Intensywne przygotowania trwaja: wyciaganie z pudel letnich ubran i sandalow, kompletowanie apteczki, doczytywanie roznych szczegolow, ostateczne ustalenie planu podrozy, ostatnie szczepionki... Wlasnie przejrzalam rozne nasze szuflady i zebralam z nich cala reklamowke cukierkow, dlugopisow, breloczkow, zabawek z jajek-niespodzianek i innych gadzetow, ktorymi mam nadzieje wywolamy choc jeden maly usmiech na drugim, biedniejszym koncu swiata...
Jeszcze 3 dni i rozpoczynamy nasza duza indochinska przygode :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Witam,
OdpowiedzUsuńSuper opisana wyprawa, napewno posluzy niejednemu chetnemu na podobna przygode.
Ze znajomymi planujemy w grudniu wybrac sie do Tajlandii i Kambodzy i zbieramy wszelkie informacje. Prosimy o podpowiedz, gdzie uzyskaliscie wize do Kambodzy przed wyjazdem (strona e-visy jest niedostepna od jakiegos czasu) i jakie szczepienia odbyliscie?
pozdrawiam
Ola
Hej,
OdpowiedzUsuńpodaj maila jesli chcesz wiecej info.
Wize do Kambodzy kupilismy w Warszawie, w ambasadzie. Chyba teraz juz ja zlikwidowali z tego co slyszelismy. Tak wiec gdzie teraz sie to zalatwia - nie wiemy. Jesli sie zdecydujecie kupowac wize na granicy, to polecamy poradnik-kopalnie wiedzy o kambodzy i sprawach organizacyjnych: www.talesofasia.com.
Ze szczepien zdecydowalismy sie tylko na zoltaczke obydwu typów.Reszte zalecanych sobie darowalismy. No i tabletki przeciw malarii bralismy przed wyjazdem i w trakcie.
A i W.